Parking zamiast części boiska szkolnego

Tu było kiedyś boisko do piłki nożnej. Później przerobiono je na parking dla rodziców odwożących dzieci do szkoły, pracowników i właścicieli aut posiadających stosowny abonament.  To najlepszy dowód na to, że brakuje na osiedlu odpowiednich rozwiązań parkingowych. Brakuje już chyba miejsc i dla mieszkańców, którzy mogą ubiegać się o stosowne pozwolenie do parkowania w granicach osiedla wystawiane przez Administrację.

Kiedy budowano osiedle, było bardzo mało samochodów. Na zdjęciach z mojego wczesnego dzieciństwa (początek lat 80. XX wieku) widać jakieś pojedyncze Syrenki, “Maluchy” i może Fiaty 135 P i … spora pustkę pod blokami. Osiedla nie da się magicznie rozciągnąć, aby pod blokami było więcej miejsca na samochody. Tymczasem, nawet jeśli część mieszkańców nadal nie ma i nie będzie posiadać własnych aut (osoby już starsze, wynajmujące mieszkania tymczasowo – np. studenci bez prawa jazdy albo nie posiadający samochodów tu, na miejscu, to jednak w innych rodzinach dorastają dzieci, które robią w końcu prawo jazdy i chcą mieć własne auto. Efekt? Aut i tak przybywa. Czy wobec tego, czy zamiast nowych bloków choćby przy ul. Filtrowej, nie trzeba było wybudować jakiegoś piętrowego parkingu dla mieszkańców osiedla? Tymczasem dookoła wciąż powstają nowe bloki, co wygeneruje kolejne samochody w najbliższej okolicy. Strach pomyśleć, co będzie za 10 lat…